Clipboard03 View More

Wiesz, chyba już tego nie czuję. Powiedziałam niedawno do lubego, rozpoczynając lekturę „Nigdy nie gasną” Alexandry Bracken. Którejś już w moim życiu powieści młodzieżowej, dokładnego gatunku nie znając, bo już zbyt wiele było wariacji na rynku, by wszystkie spamiętać. Nie ukrywajmy – przez ostatni rok wyszłam trochę „z mody” i ciężko to nadrobić. Jednak czy… Czytaj dalej

Clipboard01 View More

Jest coś takiego w literaturze wschodniej, że nie umiem przejść obok niej obojętnie. Zaczęło się niewinnie od Olgi Gromyko, po której zapałałam miłością do fantastyki z tamtych rejonów. Zgłębiałam więcej, poznawałam i powoli dochodziłam do tego wniosku, że książki te mają w sobie ogromne pokłady nie tylko humoru, ale przede wszystkim kreatywności. Nie trzeba zatem szukać… Czytaj dalej

Clipboard02 View More

Czasami patrząc na współczesną literaturę, można dojść do wniosku, że ludziom kończą się pomysły. Bazujemy na starych, sprawdzonych i – co najważniejsze – uwielbianych motywach, byleby tylko stworzyć coś na pozór oryginalnego. Łączymy różnorodne rzeczy i czekamy na wyniki. Takich ciekawych hybryd na rynku jest wiele, a propozycja Geny Showalter to kolejna z nich. „Alicja… Czytaj dalej

Clipboard01 View More

Nie tak dawno temu przekonywałam Was, że historia jednak jest ciekawa. Co miłe – odnalazłam dzięki temu osoby, które podobnie jak ja uwielbiają tematykę przeszłości i odnajdują w niej wiele dobrego. Rosnąc w siłę, postanowiłam znów podjąć ten temat, bo skoro powiedziało się „A”, wypada kontynuować „B”. To nie jest tak, że historia Polski mnie… Czytaj dalej

Clipboard05 View More

To, że w ostatnich latach nastąpił „bum” w wydawaniu książek celebrytów z różnych środowisk jest czymś, do czego się przyzwyczailiśmy. Teraz pisze każdy – od polityków, aktorów poprzez tak zwane „gwiazdy Internetu”. Inna sprawa, że w większości proponowane pozycje nie są wcale kuszące – przynajmniej dla mnie takie były, gdy przeglądałam różne oferty. Aż tutaj… Czytaj dalej

Clipboard03 View More

To fakt powszechnie znany, prawda? Przecież każdy z nas nienawidził tego przedmiotu – nudnego jak flaki z olejem, na którym jedyną rozrywką był telefon pod ławką, tworzenie skomplikowanych wzorów na marginesach lub ciągłe odliczanie do końca tego terroru. Co nas bowiem obchodzą losy tych, którzy już dawno wąchają kwiatki od spodu – pouczmy się czegoś… Czytaj dalej